Przejdź do głównej zawartości

Mini Koszyczki, czyli WYKWINTNY, jak i ŁATWY przepis


























WAKACJE. Tyle na powitanie powinno wystarczyć! Jestem niezmiernie uradowana, że w końcu mogę odpocząć, poleniuchować, pograć w simsy, poczytać i w ogóle zawitać tutaj częściej, bo zawsze brakuje mi czasu na pisanie, za co ubolewam. Dzisiaj przychodzę do was z przeprosinowym deserkiem za długą absencję. Nazwałam go Mini Koszyczki, a te akurat są z nadzieniem migdałowym i z sezonowymi, uwielbianymi przez wszystkich, truskawkami! Bardzo łatwy w przygotowaniu i oczywiście idealny na upalne dni. Orzeźwia i osładza, co jest jednym z lepszych połączeń. Serwowałam go przyjaciółką, gdy przyszły do mnie w odwiedziny, więc spokojnie, testowany produkt, nie zabije was. Ale serio, smakował mi.. Znaczy, użyłam do zrobienia koszyczków mocno gorzkiej czekolady i to mógł być mój jedyny błąd, bo ciężko było mi tą osłonkę zjeść, gdyż nie jestem zwolennikiem tego rodzaju słodkości. Następnym razem użyję mlecznej, ale wy powinniście wybrać tą, która najlepiej trafia w wasze gusta. Odbiegając od tematu, naprawdę strasznie się cieszę z tych wakacji! Czuje, że będą jednymi z lepszych. Już niedługo coś u siebie zmienię, ale to dowiecie się w następnych postach, jeszcze nie zdradzę mojego misternego, szalonego i diabelskiego planu! W piątek wreszcie przyleciałam do cudownej Irlandii, więc spodziewajcie się stąd wielu postów, ponieważ w wakacje rozkręcę ten biznes, taki jest kolejny plan moi mili! Trzeba trochę ogarnąć to przedsięwzięcie, bo mój kochany blog się trochę zapuścił i zaniedbał, ale po to właśnie przyszły wakacje, by go trochę podreperować. Siostro podaj skalpel! (tak, tak, jestem na bio-chemie i będę pewnie kiedyś was wszystkich leczyć, więc mogę to napisać haha!). Nie przeciągając, zapraszam wszystkich na superhipermega Mini Koszyczki :)

Czas przygotowania: około godziny + chłodzenie
Ilość porcji: 6 koszyczków

Składniki:
KOSZYCZKI:
- 1,5 tabliczki gorzkiej lub mlecznej czekolady (zależy od upodobań);
NADZIENIE:
- 500 ml śmietany kremówki;
- 2 śmietan-fixy (zagęszczacze do śmietany);
- 6-8 łyżek płatków migdałów;
- 2 łyżki mascarpone;
- aromat migdałowy;
- 6 dużych truskawek do udekorowania.
NARZĘDZIA:
- silikonowa foremka do muffinek;
- rękaw cukierniczy lub jeśli nie macie: gruba foliówka, której natniecie róg, by uformować jednorazowy rękaw.


Sposób przygotowania Mini Koszyczków z nadzieniem migdałowym - wersja ilustrowana:







KROK 1.
Rozpuszczamy czekoladę na parze.












KROK 2.
Następnie przekładamy czekoladę do rękawa cukierniczego lub grubej foliówki, w której odcinamy róg i formujemy swoją, domową szprycę. Potem bierzemy formę do muffinek, odwracamy, aby leżała spodem do blatu (tak jak na rysunku) i nakładamy czekoladę, robiąc koszyczki. Na zdjęciu widać, że zrobiłam dwa wzory koszyków, jedna takie całe oblane, a drugie takie bardziej przypominające wiklinowe. Wzór w waszych czekoladowych miseczkach zależy tylko i wyłącznie od was i waszej fantazji.Zostawiamy do zastygnięcia.









KROK 3.
Do miski wlewamy śmietanę kremówkę, wsypujemy fixy, a następnie ubijamy mikserem.






KROK 4. 
Migdały kroimy na małe kawałki i dodajemy je do ubitej śmietany, masę powoli mieszamy.














KROK 5.
Następnie do masy dodajemy mascarpone.




KROK 6.
Na koniec do naszego kremu dodajemy aromat migdałowy i wsadzamy miske do lodówki, aby masa się schłodziła przed nakładaniem.













KROK 7.
Krem przekładamy do rękawa cukierniczego. Gdy nasze czekoladowe koszyczki zastygły, delikatnie odrywamy je od formy na muffinki i układamy je na małych talerzykach, a potem nakładamy na nie krem zaczynając od lewej i kierują się do prawej tworząc coraz mniejsze koła.










KROK 8.
Nie przejmujcie się, jeśli odpadną, rozkruszą się wam te dłuższe brzegi czekolady. Gdy nałożycie krem (tak jak na zdjęciu obok), wystarczy te osobne kawałeczki "podoklejać" zwyczajnie je przyciskając do masy.












KROK 9.
No i na sam koniec nasz deserek ozdabiamy truskawkami. Smacznego łasuchy! ♥










W końcu dodaję ten post uff. Zabieram się już do tego od dwóch, trzech tygodni. Nigdy nie ma czasu, teraz w Irlandii codziennie mam ręce pełne roboty, a jak już znajdę chwilkę, okazuje się, że internet padł haha. Jak to mówią: złośliwość rzeczy martwych. Mam nadzieję, że spodobał wam się mój pomysł na elegancji, aczkolwiek bardzo prosty przepis. Wysyłajcie mi zdjęcia swoich deserów, postaram się je publikować na fanpagu. A może macie jakieś pomysł na następne posty? Dzielcie się nimi w komentarzach, postaram się sprostac waszej kreatywności. Tymczasem lece, ale zawitam tu niedługo. Za dużo mam pomysłów, by je zignorować. Chcę to wszystko pokazać światu!
MyColorfulThings X

Komentarze

  1. jak to pysznie wygląda <3
    asziaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale to nieziemsko wygląda! ^^

    rilseee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyglądają :)
    Poklikałabyś w linki ? :)
    http://bedifferent-ania.blogspot.com/2015/07/dresslinkcom.html

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

my swallow - jedno ujęcie

Witajcie! Jak wam mijają święta? Mnie trochę choroba rozłożyła, ale nie piszę tego posta, by zagłębiać się w swoje ostatnie przeżycia. No więc jest to coś innego niż zwykle, ponieważ dzisiaj dodaję coś w stylu one shot'a, który ostatnio napisałam. Jedyne o co chcę Was prosić to o wyrozumiałość i zastanowienie się nad treścią, którą starałam się ubrać w jakieś przesłanie. Zapraszam do czytania i dyskusji na temat tego krótkiego wycinka w komentarzach poniżej.

pulchne pancakes na śniadanie - NALEŚNIKI AMERYKAŃSKIE

Dzisiaj przychodzę do Was z przepisem, który może rozpocząć każdy poranek lepiej. Wstajesz o 6 do szkoły? Luzik, w kilkanaście minut możesz nasmażyć sobie kilka grubych naleśników, na których widok już oczy same się cieszą. A wiadomo, z pustym żołądkiem, nauka idzie jeszcze gorzej, niż zwykle. Mówię to na własnym przypadku, bo zawsze na lekcjach, gdy zapadnie cisza, modlę się by nie było słychać jak bardzo jestem głodna! Zlikwidujmy, więc nowy trend "nie jem śniadań, jestem fit", bo to okrutnie niezdrowe dla nas i naszego organizmu. Fakt, może takie pancakes-y nie są godne okrzyknięcia mianem "dietetycznej potrawy", ale jeśli zjemy jednego, a nie 10, na przykład z owocami i miodem, wypijemy zieloną herbatę, odstresujemy się i przede wszystkim najemy przed milionem kartkówkotestopytaniosprawdzianów, to nic złego się nie stanie. Również wyjdziemy z domu z o wiele większym zapałem. Albo załóżmy inaczej: wstajemy w sobotę, brzydka pogoda, ptaki nie śpiewają, sprzątani…

KONCERT MOJEGO IDOLA - ED SHEERAN PROSZĘ PAŃSTWA!

Niedawno moje ciche marzenia się spełniły, a dokładniej 12 dni temu! Otóż byłam na koncercie Ed'a Sheerana w Dublinie. Nadal jestem tym faktem podekscytowana i powiedzmy, że niecałe dwa tygodnie to za mało by się po takim czymś otrząsnąć. Prawda jest taka, że gdy ujrzysz swojego idola na żywo, w takim miejscu, gdzie było mniej więcej 80 000 ludzi, to trochę zapiera dech w piersiach! Po koncercie byłam niczym w amoku, szoku i nie mogłam wyjść z podziwu jak i również stadionu, bo kilkadziesiąt tysięcy podekscytowanych ludzi robiło to samo. To cudowne uczucie ujrzeć kogoś, kogo tam bardzo cenisz i przekonać się na własnej skórze, że to co robi jest cholernie dobre. Na żywo Ed brzmiał jeszcze lepiej niż na płycie o ile w ogóle tak się da! Nagłośnienie na koncercie było tak dobre, że niosło się echem przez pół miasta. W sumie nie stałam pod samą sceną, ale miałam bardzo dobre miejsce. Nie byłam za daleko i siedziałam (precyzyjniej powiedziane to: stałam, bo przez całe zajście staliśmy…